Sidorowicz walczy o głosy i frekwencję w Oławie i Siechnicach

– Nie dla wszystkich pewnie jestem idealnym kandydatem, ale warto iść na wybory, bo dobra frekwencja jest ważna – mówi senator Władysław Sidorowicz, który rozpoczął kolejną rundę spotkań z wyborcami. Tym razem w podwrocławskich miejscowościach.
Sidorowicz w nowej kadencji, chce pracować jako poseł. Startuje z 6 miejsca na liście Platformy Obywatelskiej. Za sobą ma ok. 50 spotkań w przychodniach, z pracownikami służby zdrowia. Obecnie rozmawia z mieszkańcami okolic Wrocławia. Był już m. in. w Oławie, Siechnicach, Św. Katarzynie.
W bezpośrednich rozmowach na oławskim rynku czy siechnickich ulicach, usłyszeć można było o zmęczeniu polityką i politykami, którzy wiele przed wyborami obiecują.
Spotkanie w Oławie zainaugurowało objazd po podwrocławskich powiatach, podczas których Władysław Sidorowicz, rozlicza się ze swojej pracy jako senatora przed samymi wyborcami nie tylko spoglądając z billboardów i plakatów, jak większość kandydatów.
– Podczas kampanii wyborczej trzeba mieć odwagę stanąć twarzą w twarz – dodaje Władysław Sidorowicz. – To jest czas każdego z wyborców i mają prawo spotkać się i z bliska ocenić, czy warto dać komuś kolejną szansę. Mam nadzieję, że rozmowy które prowadzę, podczas ulicznych spotkań, przyczynią się do aktywniejszego udziału w wyborach. Staram się cały czas namawiać do udziału w głosowaniu. Nawet jeśli dla kogoś nie jestem odpowiednim kandydatem, apeluję – głosujmy. Naprawdę warto mieć wpływ na wybór reprezentantów regionu.
