Prezesa zdenerwowało pytanie dziennikarza, dotyczące Jego wypowiedzi o kanclerz Merkel.
Insynuował dziennikarzowi, że takie pytania oznaczają brak patriotyzmu i pro niemieckość.
Gdy prezes wychyla się ze stworzonego kokonu bezpieczeństwa swoich popleczników, szybko odpada kampanijny puder grzeczności i spokoju.
Ujawnia się agresja, motywowana podejrzeniami i insynuacjami.
